Calpe, zgrupowanie… pierwsze 5dni, jest moc :)

Zaczęło się, czyli długo oczekiwane zgrupowanie w Hiszpanii. Dziś piąty dzień, wolne od treningów a więc i chwila na opisanie co się działo.

Na początek zdjęcie, które wykonał Adam podczas pierwszego wjazdu na Cumbre Del Sol dnia trzeciego. Zdecydowanie jest to zdjęcie wyjazdu póki co.

image

Cumbre Del Sol, Dzień 3

Treningi rozpoczęliśmy drugiego dnia od wycieczki po okolicach, 110km po których zakochałem się w tym miejscu, górki, widoki, dłuuugie zjazdy i kapitalna ekipa.

image

Dzień drugi to już w pełni zaplanowany trening, czyli podjazdy, tempa na słynnym Coll de Rates dwukrotnie a potem jeszcze na dobitkę Bernia na której nie było już tak łatwo utrzymać zadanego tętna przez liczne zjazdy.

image

Ale pierwsze treningi z chłopakami, którzy jeżdżą ode mnie znacznie dłużej pokazały jak dużo pracy jeszcze przede mną, na szczęście nie byłem ostatni ale trochę brakowało.

image

image

image

Zjazd z Bernii

Pierwszy dzień treningowy to także sprawdzanie umiejętności zjeżdżania i obnażenie braków w technice, ale od tego jest to zgrupowanie żeby nauczyć się nowych rzeczy.
Podczas zjazdu z Bernii miała miejsce także dość niebezpieczna sytuacja, kiedy to przy ok 60km/h dostałem boczny podmuch wiatru i przy dość nierównej nawierzchni rower dostał dziwnych drgań i ledwo udało mi się go uspokoić. Przez moment widziałem siebie sunącego po asfalcie na twarzy…
Było nieprzyjemnie, ale skończyło się szczęśliwie.

Dzień trzeci miał być wycieczką na rozruszanie nóg przed kolejnym ciężkim dniem. Wybraliśmy sobie na rozgrzewkę podjazd o długości 34km!!!

image

Tym razem pojechaliśmy w pięciu, początek był super, przyjemna spokojna jazda w równym tempie… potem po długim, super zjeździe wybraliśmy złą opcję, na ten dzień… 9,5km z krótkimi hopkami, których po prostu nie dało się pojechać w tlenie jak planowaliśmy cały trening… potem okazało się, że segment nazwano Hell Road ;)

Ale po przerwie na colę było już super, na koniec złapaliśmy jeszcze dwie duńskie zawodniczki z którymi bardzo przyjemnie przejechaliśmy razem ok 10km. Oczywiście jak to bywa z facetami zamiast zrobić już luźny rozjazd nie dało się, no bo przecież przy dziewczynach nie można odpuścić.

Tak więc wycieczka w tlenie do końca nie była i nawet się trochę ujechałem, obiad jadłem chyba ze dwie godziny a kolejne 3 przesiedziałem w fotelu z nogami na stole, odczuwając lekkie przegrzanie.

Nie było to do końca dobre ponieważ na kolejny dzień mieliśmy zaplanowany trudny trening.

I tak faktycznie było, czwartego dnia pojechaliśmy na wzniesienie na którym finiszowali PROsi na jednym z etapów Vuelta Espana, słynny Cumbre Del Sol.

image

O ile pierwszy podjazd był znośny to drugie podejście było już wyzwaniem, nawet przez moment było „tropienie węża” a miejscami ćwiczące podbiegi dziewczyny dałyby radę nas wyprzedzać.

image

image

Po finiszu przy drugim podjeździe miałem tylko i wyłącznie ochotę się położyć, nawet nie wypinając się z pedałów :)

Ale udało się, ostatecznie każdy podjechał a dumny trener przybił każdemu po piątce i powiedział że zasłużyliśmy na kawę i ciacho.

image

Tak właśnie zakończyliśmy pierwsze rozgrzewkowe dni treningów i trener kazał nam dobrze się zregenerować i wykorzystać pierwszy Day Off.

Oczywiście tak do końca nie da się przeżyć w Calpe dnia bez roweru dlatego też postanowiliśmy w tłusty czwartek wybrać się na Coffee Ride.

To był krótki trip a na koniec dopadł nas jeszcze lekki deszcz.

Jednak to jeszcze nie koniec atrakcji bo przecież trzeba się zregenerować więc wybraliśmy się spacerkiem na pyszne steki a na koniec pozwoliliśmy sobie na trochę słodkości, bo przecież to tłusty czwartek.

Podsumowując pierwsze dni jednym słowem? Bosko… Calpe to miejsce w którym mógłbym mieszkać… Przez jakiś czas oczywiście :) jest gdzie jeździć, co zobaczyć… zobaczymy co przyniosą kolejne dni :)

image

image

Stay in touch ;)

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Calpe, zgrupowanie… pierwsze 5dni, jest moc :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s