Roztrenowanie, czas na chwilę oddechu… badania, tor, rychleby itp :)

Przychodzi taki czas w sezonie każdego sportowca, amatora czy zawodowca, że trzeba na chwilę odpuścić… odpocząć, zmniejszyć objętość treningową…

U mnie była by to już trzecia w tym sezonie krótka przerwa, dlatego postanowiłem trochę inaczej ją wykonać, nie wiem czy to dobre słowo, ale niech będzie…

Pierwsza 4-dniowa przerwa spowodowana była totalnym odcięciem mocy, druga 8,5 dniowa wypadkiem, przymusowa przerwa na zagojenie ran po czołówce z autem podczas ostatniego Tour de Warsaw.

Za chwilę zaczynam przygotowania do Perth, wg planu, który rozpisze mi Adam Starzyński z ProCycling Promotion, więc wypadałoby trochę odświeżyć nogi, co do końca nie jest takie proste bo chce się dalej jeździć. Postanowiłem więc trochę odpuścić i zmniejszyć objętość każdego wyjścia na rower. Widać to zdecydowanie na Stravie… wykresy mówią same za siebie :)

KM

Wiem, że to nadal ponad 1000km w miesiącu, ale ostatnie dwa tygodnie to luźna jazda… no może poza ostatnim Wieliszewem, ale potem już luźne Gassy, nie więcej niż 40-50km na wyjazd…

Ostatni czwartek i piątek totalnie bez roweru, sobota Badania Wydolnościowe i powrót do domu 30km… a w niedzielę postanowiłem pobiec sobie w Biegu na Piątkę w ramach 37. PZU Maratonu Warszawskiego. O dziwo, spóźniony na start zrobiłem życiówkę na 5km :p a pobiegłem na luzie, bardziej pokibicować koleżance… Jazda na rowerze zrobiła robotę i chyba będę mógł bieganie włączyć do przygotowań :)

12042641_10206468450407803_5771899157717202019_n

Jaki Plan na ostatni tydzień roztrenowania i wyluzowania przed rozpoczęciem ciężkiej pracy?

Dzisiaj chill w domu… masowanie nóg, bieganie fajne, ale łydkę naciągnąłem :p Jutro jadę na tor do Pruszkowa, tak znowu rower, ale jadę się pobawić, zobaczyć, spróbować jazdy na ostrym, bez ciśnienie, planu, PURE FUN… w środę OSTATNIA punktowana Pętla (tak o niej też coś napiszę, ale jeszcze nie teraz), ale też pojadę bardziej dla towarzystwa, pogadać z ludźmi, zrobić kilka okrążeń i do domu bo w czwartek o 6 rano wyjeżdżam… zaczynam długo wyczekiwany urlop…

Na jaki urlop może pojechać proAmator? oczywiście na rower :p ale jadę pobawić się na Rychlebskie Ścieżki, też bez spiny… Zabawa, zabawa i tylko zabawa :) byle tylko wróciłbym cały zdrowy, bo od poniedziałku zaczynamy przygotowania do Perth.

Wspomniałem, że zrobiłem Badania Wydolnościowe :) od tego trzeba zacząć planowanie… wykonałem je w ProCycling… mam 20 stron, różnych dziwnych wykresów, tabelek, które muszę przestudiować i dowiedzieć się co oznaczają… w tym pomoże na pewno trener :) dlatego też nic więcej wam o tym dziś nie napiszę… wiem jedynie jakie mam teraz strefy tętna :) czyli teoretycznie jak mam pojechać na trening w tlenie a jak jechać na wyścigu… Właśnie na tych strefach będzie się opierał mój plan treningowy :)

Teraz przede mną ostatni tydzień zabawy po powrocie z Rychlebów zaczynamy pracować, zostanie jeden ostatni „wyścig” w sezonie czyli Tour de Warsaw 200, który razem z kumplami chcemy oczywiście wygrać jako Pętla Kopernika Furious Team, ale podobno inne ekipy też się na niego szykują, więc może być ciekawie.

Kolejny wpis być może już w środę :) a większy, relacja z toru i rychlebów pewnie w następny poniedziałek :) Keep in Touch

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s