proAmator – skąd pomysł na blog i nazwę…

No właśnie… dlaczego postanowiłem po raz drugi spróbować swoich sił w pisaniu, może bardziej opisywaniu swojego życia… może jego części :) raz już to nie wyszło…

Tym razem pojawił się nowy cel do osiągnięcia.

Bez tytułu

Zacząłem jeździć tak konkretnie na rowerze rok temu, ale o tym też napiszę przy okazji innego wpisu, bo jest o czym, tak mi się przynajmniej wydaje.

Przez ten rok, niecały bo dopiero połowa września osiągnąłem w kolarstwie wszystkie cele, które sobie założyłem a nawet więcej bez jakiegoś większego problemu – oczywiście było to okraszone mnóstwem spędzonych na rowerze godzin, wylaniem hektolitrów potu, zjedzeniem nie wiem ilu batoników i żelów energetycznych, a także krwią, siniakami, rozbitym autem, zniszczonym rowerem… ale osiągnąłem już co sobie zaplanowałem.

Postanowiłem zatem wejść na poziom wyżej i rok 2016 potraktować bardzo poważnie jeśli chodzi o trenowanie, co zapewne moi znajomi z pracy i nie tylko (nie rowerowi, oni to zrozumieją) uznają już za konkretne wariactwo, bo ledwo w tym roku już ze mną wytrzymali.

Planów wszystkich nie zdradzę :) ale będzie się działo, po pierwsze trener, pojawi się mentor i ktoś kto mnie poprowadzi, po drugie cele – konkretne wyścigi, ale jest też jeden który sprowokował ten wpis.

Zawodowcy, tzw. PROsi mają swoje Wielkie Tour’y ala mają też swoje mistrzostwa świata, które już za kilka dni w Richmond. Każdy amator poza wyścigami dla amatorów także chciałby w takich mistrzostwach wystąpić…

Tak, jak się okazało są Mistrzostwa Świata Amatorów w Kolarstwie, na które (prawdopodobnie, czekam na oficjalne potwierdzenie) się zakwalifikowałem!!!

Wynik, który osiągnąłem podczas Solid Logistics Skoda Poznań Bike Challenge, daje mi kwalifikację do Mistrzostw Świata Amatorów, które odbędą się w przyszłym roku w… Perth w Australii.

No właśnie… a w tym roku były gdzie? w Danii… za późno zabrałem się za to kolarstwo…

Nic, trzeba się spiąć, zacząć planować wyjazd i szlifować formę na te zawody i właśnie o tym będzie ten blog :) przynajmniej przez najbliższy rok :) jadąc na MŚ Amatorów będę takim proAmatorem, chyba :)

Reklamy

3 uwagi do wpisu “proAmator – skąd pomysł na blog i nazwę…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s